Punkt widzenia zależny od punktu… siedzenia

Od 150 lat ergonomia szuka niezawodnego sposobu, który pozwoli na optymalne dostosowanie przestrzeni roboczej do potrzeb pracowników biurowych. Chodzi przede wszystkim o to, aby pomóc chronić zdrowie i zapobiegać dolegliwościom  zawodowym, bo wypoczęty, zdrowy pracownik to większa wydajność zespołu i niższe koszty dla pracodawcy.

 

Paradoksalnie dążenie do uczynienia biura bardziej funkcjonalnym i wygodniejszym  doprowadziło przede wszystkim do ograniczenia do minimum aktywności fizycznej.  W nowoczesnych przestrzeniach do pracy nasze ciała są wspierane przez nie zawsze  dobrze dopasowane, ale za to pełne regulacji krzesła biurowe, czas pracy przy komputerze wydłuża się, komunikatory pozwalają na rezygnację ze spotkań, a stanowiska urządzone są na tyle kompleksowo, że wszystkie niezbędne rzeczy mamy pod ręką. Ruch za biurkiem ogranicza się więc do śledzenia ekranu komputera, a jedyne ćwiczenie obejmuje pisanie na klawiaturze i operowanie myszką. W efekcie zamiast wypoczętych, zmotywowanych pracowników rośnie liczba chorób zawodowych, które dotykają osoby w coraz młodszym wieku i wymagają coraz więcej czasu na wyleczenie. Sytuacji nie pomagają także globalne zmiany w podejściu do pracy. Wraz ze wzrostem roli wiedzy i idei, rośnie znaczenie pracy intelektualnej, wykonywanej w warunkach biurowych. Tym samym w centrum biznesu stają pracownicy, ponieważ to oni dostarczają rozwiązania i kreatywne
pomysły, a tym samym wpływają na sukces przedsiębiorstwa. W taki właśnie sposób problem chorób związanych z praca biurową przestaje być już tylko kwestią jednostek czy konkretnych grup zawodowych, a staje się globalnym wyzwaniem przed którym staje nauka i biznes na całym świecie.

 

 Bene_grafika_1.jpg

 

Eksperci oceniają, że choroby dotykające pracowników umysłowych będą najbardziej dokuczliwymi schorzeniami zawodowymi w XXI wieku. Na polskiej liście chorób zawodowych dogoniły już m.in. schorzenia wywoływane przez pracę w przemyśle ciężkim, budownictwie czy szkolnictwie. Wiele osób uważa, że praca w biurze to „ciepła posada”, która jako lekka, łatwa i przyjemna, nie wiąże się z zagrożeniem zdrowia. Nic bardziej mylnego. Wystarczy powiedzieć, że 80 na 100 dorosłych uskarża się na bóle kręgosłupa. To przede wszystkim efekt wielu godzin spędzonych w pracy w pozycji siedzącej. Jeśli dodamy  do tego mało aktywny tryb życia oraz brak odpowiedniej profilaktyki to otrzymujemy niebezpieczną mieszankę, która wcześniej czy później doprowadzi do poważnych problemów ze zdrowiem. Problem ten od lat podkreślają także organizacje takie, jak Komisja Europejska, która w 2010 roku po raz pierwszy nakazała krajom członkowskim opracowanie programów zapobiegania chorobom zawodowym. W swoich apelach opierała się na danych zebranych przez Światową Organizację Zdrowia, według których najczęstszą przyczyną długoterminowych zwolnień udzielanych pracownikom są bóle mięśni i stawów oraz schorzenia kręgosłupa. Ich liczba wzrosła o 44% w ciągu ostatnich 10 lat, co jest ściśle związane z siedzącym trybem pracy. Jeśli rozszerzymy tą kategorię problemów na wszystkie przypadłości związane z narządami ruchu, to sprawa wygląda jeszcze mniej optymistycznie. W 2010 roku opublikowane zostały wyniki jednego z niewielu polskich projektów  badawczych związanych z dolegliwościami zawodowymi pracowników biurowych. Badania Ergotestu, przeprowadzone wśród 3 tysięcy internautów na zlecenie Instytutu Medycyny Pracy i Centralnego Instytutu Ochrony Pracy pokazały, że aż 91% pracowników skarży się na póle pleców i karku, 62% cierpi na bóle nadgarstków (w tym ich zaawansowaną postać wymagającą leczenia operacyjnego – zespół cieśni nadgarstka), zaś 20% uskarża się na mrowienie w stopach, drętwienie łydek i opuchliznę nóg, które mogą sugerować problemy z krążeniem. Prawie 50% pracowników biurowych ma również problemy z oczami –  od czasowego zaczerwienienia czy zapalenia spojówek, aż do poważnych wad wzroku.

 

Druga kategoria chorób dotykających pracowników biurowych jest jeszcze bardziej zaskakująca, jednak nie mniej ważna z punktu widzenia organizacji. Okazuje się, że przebywanie w warunkach biurowych powodujących problemy ze zdrowiem, zaburzony rytm pracy pozbawiony przerw czy ograniczający interakcje społeczne prowadzi nie tylko do dolegliwości fizycznych, ale też problemów psychicznych pracowników. Mamy na myśli przede wszystkim różnego rodzaju stany chronicznego zmęczenia, niechęcenia i depresji, wynikające ze stresu czy niewłaściwych warunków pracy i będące obecnie na drugim miejscu pod względem powodów długoterminowych zwolnień wśród pracowników. Liczne badania dowiodły, że za to zjawisko odpowiada nie tylko higiena pracy (ilość zadań dostosowana do możliwości pracownika, przerwy w pracy czy atmosfera), ale też niewłaściwa postawa przy biurku i zbyt mała aktywność fizyczna. W momencie wzmożonej aktywności lub sytuacji wymagającej szybkiego działania nasze ciało produkuje różnego rodzaju hormony mające za zadanie pobudzić organizm do większej produktywności. Powinny one działać na zasadzie impulsu, ale nieodpowiednie siedzenie i brak ruchu zaburzają metabolizm tych związków, przez co kumulują się one w organizmie prowadząc do przeciążeń sensorycznych  i narastania stresu. Pozostawanie w takim stanie przez długi czas zaczyna się odbijać  na samopoczuciu pracowników – powodować stany lękowe, uczucie zmęczenia, a w konsekwencji obniżenie motywacji, spadek odporności i podatność na choroby, w tym różnego rodzaju schorzenia autoimmunologiczne, których katalizatorem jest właśnie stres.  

 

Wszystkie te obserwacje i badania, a także doświadczenia milionów firm na całym świecie, bazujących na pracy biurowej sprawiają, że dzisiaj problem właściwego siedzenia przestał być indywidualną sprawą pracowników. Stał się ważnym tematem dla nauki i medycyny,
a także dla działów HR samych przedsiębiorstw, dążących z jednej strony do większego zadowolenia, z drugiej do wzrostu efektywności pracowników. Wydaje się, że jego pokonanie możliwe jest tylko poprzez połączenie sił - zaangażowanie pracodawców i odpowiednią edukację. Na nic się bowiem zdadzą dodatkowe gratyfikacje i zaawansowane programy motywacyjne, gdy pracownicy zamiast skupienia na zadaniach i pobudzania swojej kreatywności, będą zajęci walką z bólem kręgosłupa.  

 

 

 Więcej informacji dostępne w opracowaniu firmy Wilkhahn "Office for motion", http://wilkhahncom-2f42.kxcdn.com/fileadmin/user_upload/Wilkhahn-Office-for-motion-eng.pdf

 


O Bene

Bene GmbH jest austriackim liderem i jednym z głównych europejskich graczy na rynku innowacyjnych koncepcji biurowych. Firma pochodzi z Austrii, główna siedziba i zakład produkcyjny Bene zlokalizowane są w Waidhofen. Dzięki zaawansowanym technologiom wspierającym produkcję i wysokim standardom dotyczącym jakości, Bene posiada jedno z najnowocześniejszych przedsiębiorstw wytwarzających meble biurowe w Europie. Wysokiej jakości produkty Bene, powstałe w oparciu o 226 lat tradycji i doświadczenia, dostępne są w 40 krajach świata. Polski oddział z pod nazwą Bene Warszawa Sp. z o.o. istnieje od 1997 roku. Spółka ma swoją siedzibę w Warszawie.

Jako dostawca kompleksowych rozwiązań do aranżacji biura, Bene rozwija własne portfolio produktów, uzupełniając je asortymentem wiodących marek. Filozofia Bene określa biuro jako jedną z przestrzeni życiowych i podkreśla, że istnieje wyraźny związek między wyposażeniem biura, środowiskiem pracy i kulturą firmy, a jej sukcesem. Każdego dnia Bene dąży do przełożenia tej filozofii na rzeczywistość. Dzięki takiemu podejściu produkty biurowe marki Bene cechują się ergonomią, wysoką jakością i innowacyjnym designem, które zmieniają jakość i efektywność codziennej pracy.